Moje szczęścia małe dwa...
Blog > Komentarze do wpisu
:(((

Miśka od kilku tygodni nie chce jeść, nawet pierś ją nie interesuje, co mnie martwi niezmiernie. Potrafi 5 – 6 godzin po wstaniu nic nie wziąć do ust, nawet herbatka czy soczek nie jest w stanie jej skusić. Mały sukciesik z przed kilku dni jest już tylko wspomnieniem:( Mała znowu odmawia picia mieszanki:( No więc zaniepokojona utratą apetytu u córuni, zapakowałam ją w wózek i zawiozłam na spotkanie z panią doktor. Pani doktor obejrzała, osłuchała i... nic. Dziecię zdrowe, tylko mało na wadze przybrało (600g w ciągu 2 miesięcy, a powinna 1kg). Przyczyna utraty apetytu – prawdopodobnie czające się do ujrzenia światła dziennego zębiska trzonowe i przedtrzonowe, bo dziąsła, zarówno w szczęce jak i żuchwie mocno opuchnięte, rozpulchnione itp. Mam paść dziecko kaszkami i napojami, bo jeść i pić musi cokolwiek. Tylko jak mam to zrobić, skoro córunia, jak tylko mnie zobaczy z jedzeniem w ręce albo piersią uwolnioną ze stanika, ucieka z krzykiem w najdalszy kąt domu... bylebym tylko jej do pyszczka nic nie wciskała... Smutek zatem wielki i ogromna troska w matczynym serduszku, bo nie potrafię namówić mojej księżniczki do jedzenia:((( Ktoś ma pomysł, jak to zrobić?

sobota, 27 listopada 2010, nastusia81

Polecane wpisy

  • Zmiany, zmiany, zmiany...

    Potrzebowałam zmian, więc dziś jestem już w nowym miejscu. Powoli, sukcesywnie będę przenosić wpisy z tego pamiętnika. Uzupełnię je też wpisami jeszcze sprzed b

  • Szczepić, nie szczepić...

    Dusia od września będzie chodzić do przedszkola. Stanęliśmy zatem przed dylematem, czy szczepić obie córcie na pneumokoki i meningokoki, czy nie. Pomijam już kw

  • Urodzinki:)))

    Tatianko! Już roczek jesteś z nami:))) Sto lat kochana córeczko! W dniu Twoich pierwszych urodzinek życzymy Ci aby wszystkie dziecięce dni beztrosko upływały

Komentarze
2010/11/27 22:56:17
Chciałabym coś doradzić ale niestety niewiele wiem w tej kwestii. Mam nadzieję, że kiedy ząbek się przebije będzie lepiej.
-
2010/11/27 23:41:41
Też mam taką nadzieję...
-
mama_zochulka
2010/11/28 08:51:08
Ja bym się nie martwiła jedzeniem (nic jej się nie stanie przez parę dni), ważne jest natomiast, by Mała piła - i na tym musisz skoncentrować wysiłki. U nas przy ząbkowaniu aż takich akcji nie było, natomiast poważnie bałam się odwodnienia raz przy trzydniówce (gdy nie chciała Zośka nawet przyjmować leków na gorączkę, a gorączkowała wysoko) i drugi raz przy zapaleniu jamy ustnej (wtedy ją cała buzia bolała i też pić nie chciała).
U nas sprawdziła się wtedy świetnie słomka, choć wydaje mi się, że Misia jeszcze na nią za mała jest... Zośce jak wychodziły zęby trzonowe bardzo pomagał masaż dziąsełek, sama się nadstawiała... Może przyniósłby ulgę i Misi? A potem chętniej by coś łyknęła? Generalnie z jednej strony dobrze dziecka nie zrazić, więc "bez przemocy", ale z drugiej, w skrajnej sytuacji - dla jego dobra lepiej na siłę podać do dzioba strzykawką... Powodzenia, decyzję należy do Ciebie (stety-niestety). Trzymaj się, wiem, że Ci ciężko, ale taka sytuacja na pewno nie potrwa już długo!
-
2010/11/28 12:19:08
Dziękuję za porady mamo Zosi. Masuję małej dziąsełka, jak tylko pozwoli sobie wsadzić palec, silikonową szczoteczkę albo gryzaczka do buzi. Słomki próbowaliśmy, ale Miśka nie wie, jak się do niej zabrać, a jak za mocno uda jej się czasem zaciągnąć, to potem się krztusi i w ogóle nie chce już pić;( Mi się jednak wydaje, że utrata apetytu malej nie jest związana tylko z ząbkami. Oprócz kłopotów z jedzeniem ciężkie też mamy nocki. Mała budzi się co pół godziny do półtorej, czasem domaga się jedzenia, ale najczęściej płacze i bardzo trudno ją uspokoić (przeważnie nam się to udaje, jak weźmiemy ją do nas do łóżka). Nie wiem, już co mamy robić, tym bardziej, że te kłopoty są od jakiś 2 miesięcy. Wcześniej mała ładnie jadła i przesypiała nam całe nocki z jednym tylko karmieniem... Nasza pediatra mówi, że to normalne u dzieci, które zaczynają się szybciej rozwijać i są aktywne w dzień, ale ja mam obawy. Mam tylko nadzieję, że nie jest to nic poważnego i że tylko moja chora wyobraźnia podsuwa mi czarne scenariusze:(
-
mama_zochulka
2010/11/29 10:19:00
Mi też się wydaje, że takie nocne pobudki to normalna rzecz w tym wieku - ja sobie tłumaczyłam, że dziecko musi ogarnąć ogrom wrażeń, z jakimi styka się za dnia. Minie to, minie na pewno! Jeśli Misię uspokaja spanie z Wami, to ja bym nie walczyła, tylko przytulała i ukochiwała w ten sposób, jaki jej najbardziej odpowiada. Nie martw się, że potem nie zechce spać sama. Kiedyś na pewno się "wyprowadzi" ;), może nawet wcześniej niż później - nasza np. zrobiła to gdy miała coś ponad rok.
A jak dzisiaj z jedzeniem?
-
2010/11/29 13:20:06
Wiem, że mówi się, że dziecko nie będzie chciało samo spać, jak przyzwyczai się do spania z rodzicami, ale ja powiem szczerze mam to gdzieś. Już od jakiegoś czasu zauważyłam, że mała śpi spokojniej, gdy jest z nami w łóżku, dlatego często śpimy we trójkę;) Wtedy obie mamy choć trochę snu zapewnione:)
A z jedzeniem troszkę lepiej. W niedzielę jadła bardzo ładnie, dziś od rana też ok. Na razie nie będę się jednak nadmiernie cieszyć, bo takie skoki są u nas ostatnio normą.
Dziękuję za wsparcie:)