Moje szczęścia małe dwa...
Blog > Komentarze do wpisu
Dziecię w świat ruszyło...

Obiecałam sobie, że nie zaniedbam bloga i będę regularnie wpisy na nim umieszczać, a tu proszę... Już na starcie taka wpadka. Tyle czasu mnie tu nie było:( Cóż nadrabiam więc zaległości...

Otóż martwiliśmy się od jakiegoś czasu, że nasza Misiunia nie chce pełzać, ani nie wykazuje żadnych większych aktywności ruchowych. Ale jednak arystokratka namyśliła się i raczyła pupę swoją ruszyć i... tadam... już nie tylko pełza, ale raczkuje i wstaje sama przy meblach:) Do tego na stanie mamy 6 ząbków, które troszkę dały nam popoalić nocami;( Maleńka coraz więcej mówi, tworzy zbitki głoskowe. Jest zainteresowana wszystkim dookoła, chłonie świat niczym gąbka. A z czym to się wiąże? A no z tym, że matka biega za małą i próbuje wcisnąć w nią choć odrobinę jedzenia, bo oto dziecię stwierdziło, że szkoda czasu na tę czynność i mogłoby w ciągu dnia w ogóle nic do pyszczka nie wkładać (mowa o pożywieniu oczywiście). Cucuś poszedł w odstawkę, jedynie nocą jest się fajnie do niego przytulić, a jak zaserwuje dawkę kalorycznego mleczka to też córcia nie pogardzi;) Troszkę to mnie z rytmu wybija, ale bądź co bądź dziecię jeść coś musi, a skoro w dzień strajkuje, to chociaż nocną porą niech żołądek napełni. Wiem, że to niezdrowe, ale jak na razie Misia głucha jest na argumenty o zdrowym odżywianiu.

Przewijanie to osobna bajka. Najczęściej Misiunia zwiewa jak tylko pieluchę z niej ściągnę, bo jej zmiana to kolejna czynność niewarta uwagi. Jej mina mówi "Co mi tu matka będziesz głowę zawracać papmersami? Nie widzisz, że zajęta jestem???" Jeśli za długo się grzebię, to mała syrenę włącza, a wówczas sąsiedzi myślą, że odzieram ją ze skóry... A ja tylko papmersa jej zakładam... Przynajmniej się staram...

A tak poza tym, to córunia dziś dziewięć miesięcy skończyła. Duża już z niej panienka:)

poniedziałek, 22 listopada 2010, nastusia81

Polecane wpisy

  • Zmiany, zmiany, zmiany...

    Potrzebowałam zmian, więc dziś jestem już w nowym miejscu. Powoli, sukcesywnie będę przenosić wpisy z tego pamiętnika. Uzupełnię je też wpisami jeszcze sprzed b

  • Szczepić, nie szczepić...

    Dusia od września będzie chodzić do przedszkola. Stanęliśmy zatem przed dylematem, czy szczepić obie córcie na pneumokoki i meningokoki, czy nie. Pomijam już kw

  • Urodzinki:)))

    Tatianko! Już roczek jesteś z nami:))) Sto lat kochana córeczko! W dniu Twoich pierwszych urodzinek życzymy Ci aby wszystkie dziecięce dni beztrosko upływały

Komentarze
2010/11/23 10:24:36
Dziękuję za wpis u siebie :) i za słowa, które faktycznie podbudowały mnie, bo szczerze mówiąc im bliżej tym bardziej się boję :)
Pozdrawiam serdecznie
-
kahlan84
2010/11/24 12:14:20
9 miesięcy... szmat czasu, szczególnie dla mnie, gdy ostatnie kilka tygodni ciąży przede mną, a chwilami mam wrażenie, że to wieczność upłynie nim zobaczę Syna, z drugiej strony jakoś czas ucieka szybko i właściwie nie wiem czy płynie wolno, czy błyskawicznie :) A systematyczność w prowadzeniu bloga dobra rzecz, tylko inne obowiązki też ważne i często mi się zdarza publikować wpis po wpisie, a czasem mam [przerwy tak jak teraz :) Pozdrawiam i dziękuję za rady