Moje szczęścia małe dwa...
Blog > Komentarze do wpisu
Szaro, buro i ponuro...

... dziś za oknem. I co tu dużo gadać, w duszy nie jest nic lepiej. Deszcz pada od dwóch dni, wiatr czapki ludziom z głowy porywa, więc nawet na porządny spacer wyjść nie można... Do tego Misiunia od rana marudna, niecierpliwa, płacząca, skamlająca o maksimum uwagi... Noś mnie, tul, bujaj, głaszcz, kołysz... Śpiewaj, nuć mi... Tylko nie odkładaj mnie na dywan ani do łóżeczka... Nawet do toalety nie mogę iść, bo córunia radar włącza, momentalnie namierza moje zniknięcie i syrenę sławetną uruchamia, która dźwiękiem swym do bólu świdruje moją głowę w najgłębszych zakamarkach. Do tego D. od kilku dni niedomaga... Nos zatkany... Obolałe zatoki... Katar... Kaszel... Przeziębienie pełną parą... Mam jednak nadzieję, że dziś w końcu pójdzie do lekarza, bo coś to jego leczenie na własną rękę nie przynosi rezultatu;( Na szczęście ani mnie, ani Misi mikrobów żadnych nie sprzedał.

wtorek, 23 listopada 2010, nastusia81

Polecane wpisy

  • Zmiany, zmiany, zmiany...

    Potrzebowałam zmian, więc dziś jestem już w nowym miejscu. Powoli, sukcesywnie będę przenosić wpisy z tego pamiętnika. Uzupełnię je też wpisami jeszcze sprzed b

  • Szczepić, nie szczepić...

    Dusia od września będzie chodzić do przedszkola. Stanęliśmy zatem przed dylematem, czy szczepić obie córcie na pneumokoki i meningokoki, czy nie. Pomijam już kw

  • Urodzinki:)))

    Tatianko! Już roczek jesteś z nami:))) Sto lat kochana córeczko! W dniu Twoich pierwszych urodzinek życzymy Ci aby wszystkie dziecięce dni beztrosko upływały