Moje szczęścia małe dwa...
RSS
niedziela, 01 września 2013
Zmiany, zmiany, zmiany...

Potrzebowałam zmian, więc dziś jestem już w nowym miejscu. Powoli, sukcesywnie będę przenosić wpisy z tego pamiętnika. Uzupełnię je też wpisami jeszcze sprzed blox'owej ery, z czasu starań o Nadusię i jej pierwszych 8 miesięcy życia. Dużo pracy przede mną. Ale myślę, że warto...

Także jeśli masz ochotę zaglądać, to zapraszam - bransoletkawspomnien.blogspot.com/

22:35, nastusia81
Link Komentarze (4) »
środa, 29 maja 2013
Szczepić, nie szczepić...

Dusia od września będzie chodzić do przedszkola. Stanęliśmy zatem przed dylematem, czy szczepić obie córcie na pneumokoki i meningokoki, czy nie. Pomijam już kwestię finansową, choć nie przeczę, że wydatek ponad 1000zł jest obciążeniem dla naszego domowego budżetu. Boję się raczej powikłań poszczepiennych. A z drugiej strony, jeśli tego nie zrobimy, a któraś z dziewczynek zachoruje na inwazyjne choroby spowodowane owymi szczepami? Niby ryzyko nie jest duże, ale w ostatnim czasie w naszej okolicy były dwa zachorowania na sepsę... 8 - miesięczna dziewczynka, u której w porę zdiagnozowano chorobę, wyzdrowiała... Kilkuletni chłopiec nie miał tyle szczęścia...

No i mam dylemat. Co zrobić? Mamy pomóżcie. Czy Wy szczepiłyście swoje pociechy? Będę wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki...

 

PS. Dziękujemy za życzenia urodzinowe dla Tatianki.

23:00, nastusia81
Link Komentarze (19) »
piątek, 17 maja 2013
Urodzinki:)))

http://www.matkapolka.cos4me.pl/wp-content/uploads/2011/11/kartka-4.jpg

Tatianko!

Już roczek jesteś z nami:)))

Sto lat kochana córeczko!

W dniu Twoich pierwszych urodzinek życzymy Ci
aby wszystkie dziecięce dni beztrosko upływały w żółwim tempie, wypełnione po brzegi niezwykłymi przygodami.
Abyś każdego dnia śmiała się głośno i beztrosko.

Rośnij nam zdrowo!

 

22:58, nastusia81
Link Komentarze (7) »
sobota, 13 kwietnia 2013
Nie mam już siły:(

Znowu jestem chora:( Czwarty raz w ciągu 3 miesięcy. Od tygodnia leczę się - jak to matka karmiąca - domowymi sposobami. Wczoraj lekarka po zbadaniu mnie stwierdziła, że leki nie są potrzebne, bo organizm sam zwalczy infekcje;/ Ciekawe...

Dziewczynki często nocami się budzą. Dziś Tati 5 pobudek między 23.oo a 6.oo rano zaliczyła. I od tej 6.oo nie śpi:((( D. stara mi się pomagać, jak tylko może, ale często go nie ma. Praca. Dobrze, że jest, ale czasami naprawdę potrzebuję go w domu. Płuca wypluwam, kaszel mnie męczy przeokropny, jakbym na jakieś suchoty chorowała. Łeb mi rozsadza, katar z nosa się leje, a w gardle żywy ogień. I końca nie widać. Ale organizm sam zwalczy infekcję, prawda? Tylko kiedy???

A ja już sił nie mam...

10:42, nastusia81
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 08 kwietnia 2013
Mała mądrala:)

Rankiem po przebudzeniu...

  • Dusia, masz stópki zimne jak lodówki. Gdzie podziałaś skarpetki?
  • Sprzedałam na allegro!

 

**********************************

 

Dusia rozrabia okropnie, nie idzie jej wyhamować.

  • Naduśka, jak zaraz się nie uspokoisz, to cię sprzedam na allegro! - mówię.
  • Ha, ha, ha. Jak na to wpadłaś, mamusiu? - odpowiada mi rezolutne dziecko

:)))

14:43, nastusia81
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 47